Rejestracja
Najwiekszy wybór buty vans sklep internetowy.
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 16 z 16
  1. #11
    Vip Awatar SiemensSchuckert
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Szczytno okolice
    Posty
    670
    Postaw Piwko!
    318
    137 za 115 wypowiedzi
    Parę razy zderzałem się z latarnią w drodze do szkoły


    Ludzie ciągle pytali, czy ze mną wszystko w porządku jest
    Gdyby tylko wiedzieli, znali prawdę...

    Mam internet bezprzewodowy i mogę mieć z kimś takie same IP.

  2. #12
    Awatar d0ll4r
    Dołączył
    Mar 2010
    Przegląda
    Barwalde
    Posty
    179
    Postaw Piwko!
    64
    97 za 62 wypowiedzi
    Dość ciekawy temat ale większość historii jakoś mało rozwinięte. "Uderzanie głową w dana rzecz" i koniec posta. Było by miło gdyby każdy opowiedział jak do tego doszło.

    Temat troche mnie zaciekawił więc dodam swoją przygodę, a raczej kolegi i jego telefonu. Może wydać sie nie prawdopodobna (chodzi o kota) ale wydarzyło się to na prawdę podczas mojej pracy na szkółce drzew i krzewów.

    Bochaterem tej historii nie jest żaden człek lecz tel. SE K800i oraz czarny kot z białymi łapkami i uszami (więc nie całkiem czarny).

    Jako, że zbliżał się koniec sezonu to na szkółce zaczęły się porządki na nadchodzącą zimę - układanie wózków na rośliny, allsacków i palet roślinnych. Takie właśnie palety przewoziliśmy z kumplem z miejsca załadunku na wysyłke na (krótko mówiąc) śmietnik, palety były zgniłe i nie do użytku (dlatego trzeba było 2óch ludzi do załadunku - jedna paleta ważyła około 100 kg) rzucaliśmy je na przyczepke jedno-osiową bez żadnych burt czyli tzw. bitke. Po załadunku takiej bitki ruszyliśmy Deutz Intrac 2001-2-3-4 - już nie pamiętam oznaczenia - na śmietnik. W drodze na ten śmietnik w odległości około 50 m zobaczyłem kota. Kolega stał na drabince wejścia do kabiny a jego bluza, w której był jego tel była zawinięta wokół zagłówka siedzenia dla pasażera, którego nie było. Kot był akurat na zakręcie (i nie, nie chciałem go przejechać) więc przyspieszyłem w jego stronę i pech chciał, że kumplowi wypadł ten tel. z bluzy (o czym jeszcze nie wiedzieliśmy) pod koła bitki z paletami. Po 5 min. się zorientowaliśmy, że chłopak zgubił tel. Po znalezieniu tel. wgniecionego dobre 10 cm w ziemie okazało się, że ucierpiał tylko wyświetlacz Na bitce było lekko ponad 1tona palet. Kot żyje i ma się bardzo dobrze. Został pupilem szefa, zwie sie Henio i ma wszysto w głębokim poważaniu Jak to koty
    Warn Hunter

    Tylko zarejestrowani i aktywni użytkownicy mogą widzieć linki.

  3. d0ll4r upija się dzisiaj na koszt 2 osób:

    ursushdk (09-03-12), Wiochmen (19-01-12)

  4. #13

    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    45
    Postaw Piwko!
    1
    13 za 10 wypowiedzi
    ja bylem na wycieczce i walnąłem sie krokiem w slupek aż sie przewróciłem pod samochód mialem złamaną nogę bo los chciał samochód wjechal lekko na noge. zląmana w 3 miejscach


    chyba tematu nie zrozumiałes to nie jest zbyt smieszna historia

  5. #14
    Banned users

    Dołączył
    Nov 2011
    Posty
    152
    Postaw Piwko!
    9
    22 za 20 wypowiedzi
    ja raz usłyszałem coś śmiesznego i walnełem sie o ściane

  6. #15
    Awatar Belarus1221.3
    Dołączył
    May 2011
    Posty
    68
    Postaw Piwko!
    14
    10 za 9 wypowiedzi
    A ja opowiem wam historie która wydarzyła się podczas żniw
    Jechałem akurat ursusem 1224 z przyczepą 5 ton. Kosiliśmy w
    ten czas jęczmień - 7ha. A ja pędziłem dwójką polową i chciałem
    wrzucić trojkę i mi zgasł zaczął mi zjeżdżać i uderzyłem w przyczepę.
    Okazało się ze błotnik jest pogięty a światło całe potem gdy podjeżdżałem
    po Ziarka to wypatrywałem czy ojciec nie zobaczył mojej szkody

    To wszystko z mojej strony :>
    Belarus1221.3 zaprasza na gg 20095886

  7. #16
    Banned users
    Dołączył
    Oct 2010
    Posty
    182
    Postaw Piwko!
    47
    19 za 18 wypowiedzi
    Ja jak miałem 9 lat i pojechałem z wujkiem dosiewać zborze bo źle wyliczyli i tak siejemy sobie i połowie pola zborza zabrakło w siewniku wiec ja idę po c 360 a wtedy mało jeździłem tylko jak było trzeba i nie umiałem jeszcze cofać z wózkiem więc ja gaz ręczny na maksa wsteczny i jadę i bum koło o zaczep i cały zaczep się pogoił.

 

 
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •